20 sierpnia 2026 roku w miejscowości Podwarpie policjanci z będzińskiej drogówki zatrzymali mężczyznę jadącego hulajnogą elektryczną. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 1,5 promila. W trakcie kontroli oferował funkcjonariuszom 2000 zł w zamian za „polubowne dogadanie”. Mężczyzna został zatrzymany. Policjanci skierowali wniosek do sądu o ukaranie.
Co dokładnie wydarzyło się w Podwarpiu?
Kontrola odbyła się przy jednym ze sklepów w Podwarpiu. Mundurowi zatrzymali osobę poruszającą się hulajnogą elektryczną i sprawdzili stan trzeźwości. Po uzyskaniu wyniku wskazującego na spożycie alkoholu zatrzymany próbował wręczyć pieniądze funkcjonariuszom, by uniknąć konsekwencji. Pomimo pouczeń o popełnianym przestępstwie propozycje korupcyjne były kontynuowane.
Jakie konsekwencje prawne grożą za takie zachowanie?
Za kierowanie hulajnogą w stanie po użyciu alkoholu policjanci skierowali wniosek do sądu o ukaranie. Dalszy wymiar kary ustali sąd na podstawie obowiązujących przepisów i okoliczności zdarzenia.
Próba przekupstwa funkcjonariuszy traktowana jest jako przestępstwo. Za taką czynność grozi kara nawet do 8 lat więzienia.
Jakie ryzyko niesie jazda hulajnogą po alkoholu?
Hulajnogi elektryczne rozwijają prędkości rzędu kilkunastu, a czasem około 20 km/h. Brak karoserii sprawia, że upadek lub zderzenie przy takich prędkościach może powodować poważne obrażenia. Alkohol wydłuża czas reakcji, zaburza ocenę odległości i prędkości oraz pogarsza koordynację ruchową, co zwiększa ryzyko wypadku.