W poniedziałek 31 sierpnia 2026 r. pracownicy kopalni KWK Wujek w Katowicach przystąpili do kolejnej odsłony protestu dotyczącego sposobu likwidacji zakładu i zmian kadrowych. Część porannej zmiany zjechała pod ziemię i nie podjęła pracy; po południu górnicy, którzy wyjechali na powierzchnię, przekazali, że do protestu dołączyła zmiana popołudniowa.
Dlaczego górnicy protestują?
Górnicy oraz związek WZZ „Sierpień 80” wskazują, że głównymi powodami akcji są obawy przed angażowaniem firm zewnętrznych przy pracach likwidacyjnych oraz sprzeciw wobec planowanych zmian kadrowych w oddziale likwidacyjnym. Według przedstawicieli załogi jednym z postulatów jest prowadzenie likwidacji własnymi siłami kopalni, bez „outsourcingu”, oraz zachowanie miejsc pracy i warunków zatrudnienia. Protesty rozpoczęły się już w piątek 28 sierpnia, kiedy 11 górników przez kilka godzin pozostało pod ziemią na poziomie 680 metrów.
Co mówi Polska Grupa Górnicza?
Polska Grupa Górnicza określiła akcję jako nielegalny strajk, jednocześnie deklarując wolę negocjacji. W oświadczeniach spółka podkreśla, że od 2024 roku ograniczyła udział firm zewnętrznych w pracach na rzecz PGG o około 43%, a zatrudnienie firm do prac na dole spadło o ponad 70%. Jako przykład PGG podaje zmniejszenie drążenia wyrobisk przez firmy z 10,5 km w 2024 r. do 0,5 km w 2026 r. Zarząd zapowiada, że decyzje o obsadzie stanowisk kierowniczych należą do jego kompetencji, a gwarancje zatrudnienia oraz wynagrodzenia mają pozostać w mocy.
Jakie żądania i obawy zgłaszają związkowcy?
Związkowcy i protestujący wskazują m.in. na konieczność transparentnego przebiegu likwidacji oraz na sprawy kadrowe związane z p.o. dyrektora oddziału likwidacji, Tomaszem Dudą. Protestujący twierdzą, że ten dyrektor sprzeciwiał się wprowadzaniu firm zewnętrznych i że jego odwołanie — według części pracowników — było impulsem do akcji. Związkowcy wskazywali także na koszty zewnętrznych usług odwadniania kopalni, przywołując kwotę 73 mln zł, którą PGG kwestionuje jako niepotwierdzoną w danych spółki.
Co wydarzy się dalej?
Przedstawiciele związków zapowiedzieli demonstrację zaplanowaną na 4 września przed siedzibami Ministerstwa Energii i PGG w Katowicach. Ze strony spółki płyną zapewnienia o śledzeniu sytuacji i gotowości do rozmów, mimo że PGG utrzymuje, iż strajk ma charakter nielegalny. Z doniesień medialnych wynika, że protestujący rozważają także zaostrzenie akcji, w tym możliwość strajku głodowego.
W najbliższych dniach obie strony deklarują chęć kontaktu, ale pozostaje kilka punktów spornych — przede wszystkim kwestia zakresu udziału firm zewnętrznych przy pracach likwidacyjnych oraz personalne decyzje zarządu spółki.