W nocy na przystanku przy ulicy Michejdy w Raciborzu dwóch mężczyzn zagroziło pobiciem 33-letniemu mieszkańcowi miasta. Jeden z napastników zastosował przemoc i zabrał plecak, w którym znajdował się paszport, telefon oraz inne rzeczy osobiste. Poszkodowany ruszył w ucieczkę, a napastnicy podjęli pościg. Mężczyzna znalazł schronienie na terenie Komendy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu; strażnicy udzielili mu pomocy i powiadomili policję.
Jak przebiegało zdarzenie?
Do zdarzenia podeszło dwóch mężczyzn, którzy najpierw zaczęli grozić 33-latkowi pobiciem. Jeden z nich użył siły fizycznej i zabrał plecak z dokumentami i telefonem. Po kradzieży sprawcy oddalili się, a poszkodowany uciekł w kierunku siedziby Straży Granicznej, gdzie uzyskał pomoc. Funkcjonariusze Straży Granicznej zgłosili zdarzenie policji.
Reakcja policji i wynik postępowania
Raciborscy kryminalni natychmiast podjęli ustalenia w sprawie rozboju i już następnego dnia zatrzymali 37-latka, mieszkańca Raciborza. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu rozboju. Całe skradzione mienie odzyskano i przekazano właścicielowi. O dalszym losie zatrzymanego zdecyduje sąd.
Co zrobić w podobnej sytuacji?
W przypadku napadu należy niezwłocznie zgłosić zdarzenie odpowiednim służbom i poszukać bezpiecznego miejsca. Po uzyskaniu bezpieczeństwa powinno się powiadomić policję dzwoniąc na numer alarmowy 112 oraz przekazać jak najdokładniejszy opis sprawców i przebiegu zdarzenia. Jeżeli to możliwe, warto zachować dowody, na przykład nagrania lub zdjęcia, i przekazać je funkcjonariuszom podczas zgłoszenia.
O dalszym rozstrzygnięciu w sprawie zatrzymanego i ewentualnych decyzjach sądu zadecydują organy wymiaru sprawiedliwości.